|
Sto dwadzieścia pań szalało na babskim combrze. Panowie zaproszeń nie dostali.
Aby wejść do restauracji Villa Rosa – oczywiście trzeba było być kobietą i to koniecznie przebraną. Panowie wstępu nie mieli, choć ukradkiem do lokalu dostali się dwaj „ministranci” i Norbert Panusz, proboszcz łomnickiej parafii. Ale jakby nie było, to „kiecki” mieli. przyszliśmy sprawdzić czy panie za bardzo nam nie szaleją – mówi Norbert Skiba. Oczywiście żona nic nie wiedziała. Mocno się zdziwiła jak mnie zobaczyła. Ale sto dwadzieścia pań pod wodzą wodzireja i kobiecej drużyny piłkarskiej LZS Sieraków nawet nie zamierzało oszczędzać nóg i gardeł. Prawica (przyp. Red – prawa strona sali) piszczy, lewa krzyczy, a wszystkie kobitki wrzeszczą – zachęcał do wspólnej zabawy wodzirej.
Oczywiście były tańce damsko damskie i konkursy. Kobietki udawadniały, że potrafią wychylić kielicha. A na widok gorzkiego piwa też się nie krzywią. Potrafią pić je nawet przez słomkę. Impreza jest po prostu super – mówiła Joanna Skowronek. - Bo w babskim gronie i nie trzeba użerać się z chłopem. Babski comber w Łomnicy organizowany był po raz drugi. Poprzebierane panie szalały na całego, wszak to ostatki. A kolejna impreza w takim gronie dopiero za rok. I cieszymy się naprawdę dużą popularnością – mówi Ewa Niestroj, właścicielka lokalu, którego wieczoru zamieniła się w bawarską gospodynie domu. W tym roku jest mocna ekipa damska nie tylko z Łomnicy, ale także z Sierakowa i Ciasnej. żródło - Kulisy Powiatu Kluczbork (Małgorzata KUC) Zdjęcia z imprezy w Galerii - Kliknij tutaj
|